środa, 16 listopada 2011

Czerwony płaszcz

Piękna pogoda odeszła w niepamięć, jest już zimno i nieprzyjemnie, to chyba najgorszy okres w roku - trzeba się przyzwyczajać do takiej temperatury i zmagać się z wilgocią, bo tak naprawdę prawdziwą zimę lubię - jest mroźno, śnieżnie, uroczo. Jednak z zimą wiąże się poważny według mnie problem - okrycia wierzchniego. Niestety, płaszcze z sieciówek w najlepszym razie nadają się na temperaturę zero, ew. -1 stopień, a te z "poważnych" sklepów są najczęściej na mnie za duże, więc srogą zimą jestem skazana na kurtki puchowe. Gazety trąbią, że te są ostatnio modne, ale i tak wolę elegancki płaszcz, do którego świetnie pasuje elegancka spódnica czy eleganckie spodnie. Na razie całe szczęście mogę chodzić w moim ukochanym płaszczyku. Kupiłam go z mamą dwa lata temu na wyprzedaży z Carry i był to świetny zakup. Ma retro krój, trochę jak z lat 60, świetny kolor i co najważniejsze - jest ciepły. Do tego dobrałam berecik z Promoda, od którego zaczęła się moja miłość do tego typu nakrycia głowy - czy nie uważacie, że berety są urocze? :D Spodnie które mam na sobie kupiłam w Tally Weijl, jestem pozytywnie zaskoczona wyborem kolorowych spodni w tym sklepie, w dodatku zapłaciłam za nie w spodniowej promocji tylko 75 zł. I do tego moje cudowne jesienne buty z CCC, jak na ośmiocentymetrowy słupek (9 cm - platforma) są niezwykle wygodne. Na sobie miałam jeszcze bluzkę z białym kołnierzykiem, którą bardzo chciałam wam pokazać, ale mój Fotograf odmówił wykonywania zdjęć bez płaszcza, bo byłam już przeziębiona ^_^'

Płaszcz - Carry
Spodnie - Tally Weil
Buty - CCC
Beret - Promod
Torebka - Carry













sobota, 5 listopada 2011

Czerwona spódnica

Jak dawno mnie tu nie było! Złożyły się na to różne przyczyny: lenistwo, zastój twórczy, a potem początek roku akademickiego, w połowie października chłodek, aż przyszedł listopad i... jestem, z zapałem twórczym i chęcią pokazania swoich zdobyczy i pomysłow. Najbardziej mnie jednak przeraża to, co zrobię w zimę -  zdjęcia z pokoju nie wychodzą tak dobrze, jak w plenerze, a nie chcę umierać na zapalenie płuc z powodu tego, że w minusowych temperaturach zdejmuję kurtkę i latam w swetrze, by zrobić zdjęcia na bloga... ;)
Na razie jednak pogoda jest cudowna i mogłam bez problemu zdjąć z siebie odzienie wierzchnie, by pokazać mój strój. Spódniczkę kupiłam w Zarze na wyprzedażach - kosztowała 80 zł i trochę biłam się z myślami, w końcu jak na wyprzedaże 80 zł to niemała kwota. Jednak przeważyło to, że poszukiwałam własnie takiej spódniczki - z podwyższonym stanem (skutek mojego odkrycia, że chyba najlepiej mi w takim fasonie), gładkiej, w pięknym odcieniu czerwieni. Do tego dopasowałam kropkowe rajstopy, szpilki (uwielbiam mój bilet miesięczny, mogę poruszać się do woli tramwajami i autobusami, oszczędzając swoje stopy, niebieski t-shirt i granatowy cardigan. Na to wszystko narzuciłam oczywiście płaszcz, ale przy piętnastu stopniach i sam sweterek by wystarczył.
Obcięłam włosy! Teraz tak tego niee widać, bo trochę odrosły, ale byłam trochę znudzona poprzednią długością. Z początku byłam przerażona, widząc spadające obcięte włosy, ale bardzo szybko przekonałam się, że zmiana była korzystna.


Cardigan - Reserved
T-shirt - H&M
Spódnica - Zara
Rajstopy - Veneziana
Szpilki - La Strada
Szal - Carry
Wisior - www.novamoda.pl












fot. Tomek

niedziela, 11 września 2011

Stylizacja na spacer nr 2

Jak wspominałam, uwielbiam moją żółtą torbę, mimo że w artykule w Newsweeku trend na nią został skrytykowany. Ja jednak pozostaję jej wierna, jest obecnie dla mnie kwintesencją idealnej torebki, choć mogłaby być trochę bardziej pojemna ;) Prezentuję wam ją w zestawieniu typowo spacerowym, casualowym - czarne spodnie, trampki, kardigan, t-shirt i trochę dodatków. Niestety zdjęcia nieco straciły na jakości przy pomniejszaniu, podziwiajcie jednak mistrza drugiego planu na 1. fotce ;D
Pozdrawiam was i do usłyszenia za tydzień - teraz wojażuję na tydzień do Bułgarii. I przepraszam za długie milczenie - dopadło mnie powyjazdowe lenistwo.


T-shirt - Reserved
Kardigan - Reserved
Spodnie - Diverse
Torba - New Yorker
Trampki - Converse

fot. Tomek








środa, 24 sierpnia 2011

Frędzle

Wspominałam już, że lubię dostawać prezenty ubraniowe - oczywiście udane, bo z tym też różnie bywa, w końcu Gust to specyficzne stworzenie, nieprzewidywalne i kapryśne. Tym razem mam okazję pokazać kolejny świetny podarunek. To top z londyńskiego Primarka, który dostałam od cioci. Na początku myślałam, że ma motyw kosmiczny, ale okazało się, że to zdjęcie, które kojarzy mi się trochę z malarstwem impresjonistów. Frędzle w tym wydaniu są typowo wakacyjne, ale nie wiem czy zauważyłyście, motyw frędzli będzie również modny w sezonie jesień/zima 2011/12. W oko wpadły mi szczególnie kolczyki-frędzle, które wyglądają jak ozdoba staroświeckich zasłon. No i oczywiście dziś prezentuję również moje niezrównane, ukochane szorty.


 Top - Primark
Szorty - C&A
Klapki - Bata

Fot. - Mama









poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Żółta torba

Parę dni temu stalam się posiadaczką cudu natury, a właściwie mody - zupełnie niespodziewanie.
Od dawna marzyła mi się żółta torba typu Cambridge Satchel. Zachwycała mnie w stylizacjach innych blogerek nawiązaniem do teczek szkolnych, energetycznym kolorem czy cudownym geometrycznym kształtem. Torby tego typu były dostępne między innymi na romwe, ale ja zaczaiłam się na te z New Yorkera, jednak 100 zł za torbę formatu A5 nie zgadzało się z moim światopoglądem. Postanowiłam czekać, w Polsce widziałam je przecenione na 60 zł, ale uznałam, że nie jest jeszcze to ta okazja. Zupełnie niespodziewanie okazało się, że w centrum handlowym w Sibeniku, gdzie jestem na wakacjach jest NY. Popędziłam do niego, a w dziale z akcesoriami moim oczom ukazał się wieszak z moją wymarzoną torebką w cenie... 59 kun, czyli okolo 30 zł. Tej okazji nie mogłam przegapić, no i z NY wyszłam już dzięki mojej mamie z żółtą ślicznotką. Mam zamiar wykorzystać ją w wielu stylizacjach, bo jesienią i zimą będzie z pewnością rozweselała mnie w szare i chłodne dni. Na razie prezentuję ją wakacyjnie, z dwoma wakacyjnymi zakupami - jeden jest zeszłoroczny, to czarna spódnica, siostra zielonej z tej stylizacji z niezastąpionego Primarka oraz zielony t-shirt z Terranovy kupiony również parę dni temu, za równowartość 15 zł. Bardzo lubię go za ładny dekolt na plecach :)
T-shirt - Terranova
Spódnica - Primark
Torebka - New Yorker
Klapki - Bata
Sandały - Bata

Fot. - Mama












czwartek, 18 sierpnia 2011

W Zadarze


Witajcie! Bardzo się cieszę, że mam możliwość pisać tego posta - całe szczęście mam tutaj dostęp do internetu i mogę Wam pokazać mój zestaw z wczoraj, z wycieczki do Zadaru. Wykorzystałam w nim moją ulubioną spódnicę z Primarka, którą kupiłam tam w zeszłym roku za dziewięć funtów. Primark jest moim zdecydowanym faworytem, jeśli chodzi o ceny, a i jakość rzeczy też jest bardzo zadowalająca. Mogliście zobaczyć ją w tej notce, jednak teraz zdjęć jest więcej i są zrobione w plenerze. Oprócz tego włożyłam niebieski/indygo/ultramarynowy t-shirt z H&Mu. Swoją drogą, moda świetnie uczy nas nazewnictwa kolorów, ale mam wrażenie, ze hity tego sezonu - kobalt czy ultramaryna - niewiele różnią się od zapowiadanego hitu jesieni - indygo, w każdym razie ja nie wychwyciłam znaczącej różnicy. Może to kwestia zmiany nazewnictwa, żeby było ciekawiej i orientalniej, a może indygo jest bardziej nasyconym kolorem niż ultramaryna? Śledztwo z wujaszkiem Google w toku! Na razie na obrazkach z wikipedii nie zauważyłam, żeby kolory znacząco się różniły.
Na paznokciach mam niebieski lakier firmy Golden Rose (z linii Classics Charming), moje najnowsze kosmetyczne odkrycie (a właściwie odkrycie moich koleżanek, o którym mnie poinformowały). Kosztował 3,90 zł, a jest naprawdę niezły, ma lepsze krycie niż lakiery z Wibo i dobrą trwałość, no i modne kolory. Uwielbiam też moje nowe kolczyki, które dostałam w prezencie - szalenie mi się podobają!
Czas tutaj spędzam głównie w stroju kąpielowym, ale planuję zamieścić stąd jeszcze jakieś zdjęcia.
Pozdrawiam i przesyłam wam stąd wszystkie promienie słońca! :) 

T-shirt - H&M
Spódnica - Primark
Klapki - Bata
Kolczyki - prezent
Torebka - prezent
Bransoletki - vintage (od mamy)

Fot. - Mama











wtorek, 9 sierpnia 2011

Wakacje

Kochani, jutro wyjeżdżam na wakacje, wracam 28 sierpnia, niestety na miejscu będzie problem z dostępem do internetu ale mam nadzieję że jak wrócę, pogoda będzie nadal ładna i będę mogła pokazać jeszcze trochę letnich stylizacji. No a potem - sezon jesień/zima, w którym na pewno kupię rudy sweter - ogromnie podoba mi się ten kolor, bo musztardowy jest ciekawy, ale nie dla mnie, oraz cudowne botki na jesień - myślę nad http://www.bata.pl/artykul/91423  lub http://www.soliver.de/Pumps/101.108.105.23305,default,pd.html?cgid=ac_wo_su_pumps, ale jeszcze będę się rozglądała.
A jakie są wasze must-have na przyszły sezon?

Miłych wakacji ;) Pewnie przed częścią z nas jeszcze wolny wrzesień!